Ciekawski maluch

Ściągamy pieluszkę - maluch na nocniku. Uczymy się samodzielnego jedzenia. Grzeczne dziecko, czyli metody wychowawcze dla najmłodszych.
PoKolacjiDoSpania
Świeżynka
Posty: 1
Rejestracja: 6 lis 2014, o 14:44
Lokalizacja: chorzów

Ciekawski maluch

Post autor: PoKolacjiDoSpania » 6 lis 2014, o 14:48

Moje dziecko jest nazbyt ciekawskie. Ma 2 latka i coraz więcej rozumie. Nie dziwi mnie więc, że chce odkrywać świat. Jednak nie można go nawet na minutę spuścić z oka. Najgorsze jest to, że dziecko najchętniej sięga po niebezpieczne rzeczy (interesuje go gorące żelazko, gniazdko elektryczne). Do tego, wszystko bierze do buzi. Wydaje mi się, że ten etap powinien mieć już za sobą. Zabraniamy mu z mężem, staramy się uświadomić go, że to niebezpieczne, ale nie mamy już pomysłów, co z tym zrobić. Pomóżcie proszę!

DobryDorosły
Świeżynka
Posty: 1
Rejestracja: 20 gru 2020, o 16:22

Re: Ciekawski maluch

Post autor: DobryDorosły » 23 gru 2020, o 13:38

Dzieci w wieku 2 lat nadal poznają świat przez manipulowanie przedmiotami. Nie należy się więc dziwić, że chcą wszystkiego dotykać, przekładać, bawić się. Według szwajcarskiego psychologa Jeana Piageta, dzieci od 2 roku życia są w fazie przedoperacyjnej. Ujawniają więc centrację- są w stanie skupić się tylko na jednej, najbardziej wyrazistej cesze danego przedmiotu. W przypadku żelazka taką cechą może być kolor czy dźwięki, które wydaje. Prawdopodobnie Pani syn interesuje się żelazkiem, bo jest ciekawe wizualnie lub wydaje interesujące dźwięki. Może dobrym rozwiązaniem będzie kupienie zabawkowego żelazka. Syn będzie miał swój własny sprzęt, może prasować razem z mamą. Będzie to na pewno świetna zabawa, ale też ćwiczenie rozwijające koordynację i motorykę.
Jeśli chodzi o gniazdka, to trzeba tu być bardzo ostrożnym i przede wszystkim cierpliwym. Przy takim małym i ciekawskim dziecku, które dopiero uczy się świata, na pewno potrzebne będą zaślepki na gniazdka uniemożliwiające wsadzenie czegoś do kontaktu.
Powtarzanie „nie!” może nie przynieść zamierzonego efektu. Zamiast długo tłumaczyć i ‘robić wykłady’, więcej skutku przyniosą krótkie, ale konsekwentnie powtarzane komunikaty. Przykładem takich komunikatów jest „Nie dotykaj, bo się poparzysz” lub „Stop! Porazi cię prąd”. Zdania „To niebezpieczne!” dziecko prawdopodobnie nie zrozumie. Nie ma tu bowiem treści wskazujących, że coś jest niebezpieczne, nie pokazujemy tu też konsekwencji czynów, są to więc puste i nic nieznaczące dla dziecka słowa. Więcej o tym, jak mądrze mówić dziecku nie, przeczyta Pani w artykule: https://parenting.pl/jak-mowic-nie-dziecku .
Dzieci 2-letnie uczą się przez powtarzanie. Utrwalanie i ciągłe przypominanie na pewno przyniesie pożądane skutki. Nie zapominajmy też o konsekwencji, bo tylko wtedy nasze działania przyniosą efekty. To, że czegoś zakazujemy, nie znaczy, że jesteśmy złymi rodzicami. W większości przypadków dbamy po prostu o zdrowie i bezpieczeństwo dziecka. Dzieci potrzebują jasnych zasad i komunikatów, a mądre zakazy wpływają pozytywnie na rozwój moralny dziecka.
Polecam także wartościowy artykuł, który został opublikowany na stronie Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę https://fdds.pl/baza_wiedzy/jak-powiedziec-dziecku-nie/ .
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Zapytaj Pedagoga
http://www.aps.edu.pl/uczelnia/instytut-wspomagania-rozwoju-cz%C5%82owieka-i-edukacji/zapytaj-pedagoga/

ODPOWIEDZ

Wróć do „Rozwój, wychowanie i bezpieczeństwo małego dziecka”